Zdejmuję szary kamuflaż: kreowanie wizerunku | Biznes Zoom
FreshMail.pl

Zdejmuję „szary kamuflaż”, czyli kreowanie wizerunku

Dziś przeczytałam świetny tekst na blogu Darka Puzyrkiewicza o budowaniu wizerunku postaci bohatera i historii wokół np. swojej osoby. Chodzi o to, aby ludzie zobaczyli Ciebie jako realną osobę z wadami, słabościami, ale i supermocami i misją. A nie tylko zwykłego pracownika firmy. Po co? Bo ludzi to po prostu interesuje. I wiecie, inspiruje mnie to. Dziś więc bardziej priv. Poznajmy się!

Kawałek prehistorii

stare zdjęciaJeśli śledzicie naszego bloga, to wiecie, że pomiędzy innym tekstami piszę trochę o sobie. Jest tekst o tym Jak manifestowałam swój biznes i o Błędach w biznesie. To była jedna historia – jej radosny początek i jej przykry koniec. Ale spokojnie, to nie był koniec końców. Bo teraz jest Biznes Zoom, które wyrosło na moich poprzednich doświadczeniach. I ma się bardzo dobrze.

Co było nie tak

Po zamknięciu starego biznesu długo zastanawiałam się nad tym, jakie błędy popełniłam. Chciałam wyjść z tego depresyjnego doświadczenia mądrzejsza. Oczywiście oprócz podstawowej sprawy, czyli: NIE BIERZ KREDYTU NA 60 tys. ANI KOLEJNEGO NA PŁACENIE TAMTEGO! Drugą kwestią była sprzedaż. Nie mogłam porządnie rozkręcić biznesu i ludzie radzili mi – dzwoń, chodź do różnych miejsc i sprzedawaj, a ja – wiecie co miałam w głowie – O boże! Wstydzę się, nie dam rady, nie umiem, umrę. Bo nie umiałam. I mnie to po prostu przerosło. No i ok. To też stało się w rezultacie sukcesem. Bo czy sukcesem jest duży pieniądz i publiczne laury? Czy też sukcesem jest nauczyć się na błędach tak dużo, że okazuje się to niewyczerpywalną studnią wniosków i wiedzy? No pewnie, że jedno i drugie, tylko, że jedno ludzie widzą, a drugie widzi się samemu. I nikt o tym nie wie, chyba że się człowiek uzewnętrzni jak ja teraz.
Sprzedaż i marketing
Po zamknięciu firmy zaczęłam więc się uczyć sprzedaży. Cały czas też uczyłam się marketingu. Ale to robiłam już w trakcie, praktycznie od otwarcia pierwszej firmy. Uważam, że marketingu akurat można się nauczyć samemu, na kursach, podczas webinarów, czytając dużo w sieci. Ale sprzedaży już uczyłam się pracując jako handlowiec, miałam rewelacyjnych nauczycieli. Wiem na dziś bardzo dużo na ten temat. Często więc moim klientom dostaje się porządny pakiet wiedzy sprzedażowej, choć nie piszę o tym w ogóle na stronie. Bo wiecie, jak działam? „Tak przy okazji”… Tak przy okazji dorzucę jeszcze informacji i wiedzy wartej grubą kasę, ale na tym nie zarobię… cóż, może trzeba będzie to przemyśleć.

Do rzeczy

Wracając zatem do początkowego wątku napiszę Wam, co robię teraz, dlaczego i jak mi to wychodzi. W naszej firmie zajmuję się dwiema zasadniczymi kwestiami. Obie uwielbiam. Jedna to konsultacje marketingowe. Wiem… brzmi strasznie. Chodzi o to, że siadamy sobie przy pysznej kawusi… (musi być o tym, sorry, bo kocham kawę) i człowiek opowiada mi o swoich planach i wizjach na biznes. Czasem też człowiek ma już biznes, ale mu nie idzie, o czym też mi opowiada. A że trochę również zaczerpnęłam ze studni psychologicznej, to zaczynamy z tym człowiekiem porządkować jego plany, wizje, pomysły i cele oraz chaos w głowie.copywriter
To bardzo potrzebne, to sprawia, że widzę na Waszych twarzach ulgę, poczucie bezpieczeństwa, komfort. To takie miłe, jak ktoś wysłucha, wesprze, poprowadzi. Bardzo się angażuję w Wasze historie. Zawsze odkrywam za nimi wspaniałość ludzkiego umysłu, pomysłowość, wyobraźnię, ale też i lęki, i brak wiary w siebie. Potem cały czas chodzę w głowie z tym, co mi opowiecie i szukam jak najlepszych rozwiązań. To mnie bardzo pochłania. Czasem jestem zmęczona tymi myślami, ale czuję niesamowite spełnienie pomagając ludziom.
Druga historia to moja fiksacja na nazwy. Ciągle je słyszę w głowie i wymyślałam, same się wymyślają właściwie. Moi bliscy mają po 20 imion, wszystko w domu ma własne nazwy. Jest Jukatan, Siąt, Fafore, laptoczen, Mojunen. Mogę tak bez końca. Może to trochę dziwne. Powiecie: infantylne. Ok. Ale ponazywane. A tak na poważnie tworzę nazwy także dla biznesów. Więcej o tym tutaj: Jak wymyślić nazwę firmy.

Spotkajmy się

spotkanie biznesoweKonsultacje, które prowadzę są bardzo rozwijające i wnoszące. Wiele osób czerpie z mojej inspiracji i energii. W trakcie rozmowy widzę te rozświetlające się oczy, tę rosnącą ekscytację i chęć do działania. Wiem, że tak działam na ludzi – motywuję, inspiruje, wspieram i uczę. Chcę, żebyście o tym wiedzieli. Niedługo planuję częściej nagrywać do Was filmiki bądź live’y na naszej grupie Błędy w biznesie (kliknij, aby dołączyć). Chcę po prostu być bliżej. To nie boli…

 

Spodobał Ci się ten artykuł? Podziel się nim!

20 thoughts on “Zdejmuję „szary kamuflaż”, czyli kreowanie wizerunku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Top

Pudełko i CD
Chcesz pobrać darmowe infografiki ? Tak!

Wpisz poniżej adres e-mail, na który ma zostać wysłany bezpłany zestaw infografik! Zapisz się na nasz newsletter:

FreshMail.pl